0009-0346-1240455_582361811835649_1542227247_n_b_sml_120

repetytorium

Autor:  dj dresu dres
Gatunek: Poezja
Wydawca: Hub Wydawniczy Rozdzielczość Chleba
Data wydania: 2013
Data dodania:  24 listopada 2013, 13:03:25
ISBN: 978-83-933358-6-2

Krótki opis:

http://xn---ch-ppa33b.pl/repetytorium/

Fragment:

Komentarze (8)

  • Maćku, kawał świetnej roboty! Wrócę z pewnością. Jest super.

  • Nie wiem czy to trafna analogia (bardzo pozytywna analogia), sam nie jestem jej pewien. Ta konsekwencja w powtórzeniach (nie tylko w warstwie leksykalnej przecież)doprowadzająca do rozgardiaszu w nich kojarzy mi się trochę z "przymusami" Pereca z powieści " Życie instrukcja obsługi".
    Tak czy siak, gratulację i pozdro Maciek.

  • wszystko (prawie) jest zajebiste :)

  • czytam, czytam, jak przetrawię, to napiszę

  • Kiedy czytałem te wiersze, jeszcze na licie, bałem się trochę czy Maciek ostatecznie nie zeżre swojego ogona, na szczęście niepotrzebnie.

    Jest to książka złożona doskonale, nie ma ani jednego zbędnego tekstu i pięknie te teksty przez "się"/siebie przemawiają i świetnie się dopełniają, a Levele i Boomy zgrabnie tę książeczkę spinają w całość.
    Nie mam żadnych zastrzeżeń, koncept doskonale zrealizowany. Nie będę powtarzał za Rybą i Wierzbą o epifanii (zgadzając się z nimi), chcę zauważyć tutaj inna rzecz.

    Zastanawiałem się, czy manifest na wstępie jest potrzebny, ale w sumie nie razi, a może komuś wytłumaczy tę "rzecz ruchu" dziejącą się w wierszach, dziejącą się w gramatyce, którą Taranek świetnie wyeksponował. To książka ważna i (bo) (moim zdaniem) przystępna. Opowiada ona swoją historię, a jednocześnie tłumaczy "siebie" - i nie tylko "swój" sposób opowiadania, ale też wyjaśnia, co dzieje się też w twórczości wielu innych autorów. Te wszystkie przesunięcia gramatyczne, sprawdzanie "się" języka przez siebie samego i zmieniające się w najnowszej liryce (wobec chociażby twórczości roczników '70) odległości między znakiem, a znaczeniem, zostały tu pięknie zaznaczone i wyeksponowane.

    Cieszę się z tej książki, bo daje ona krytyce stosunkowo przystępną tkankę, do wytłumaczenia tego, co faktycznie się dzieje teraz w polszczyźnie i liryce najnowszej. Krytyka nie nadąża za tych zjawisk i mam nadzieję, że ta książka pomoże nadrobić jej trochę dystansu.

    A poza tym, moi drodzy, przyjemność, czysta przyjemność. Maciek, zią, gratulacje.

  • za tymi zjawiskami*, ofc

  • Zgadzam się z Dawidem, że krytyka nie nadąża; zdecydowanie nie nadąża. A "Repetytorium" przeczytałem już kilkakrotnie. I będę wracał.

  • Ja też nie nadążam i przyznam szczerze, że dziękuję za to Bogu.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się